Wasze opinie
Zaczęłam parzyć herbatę SARPAGANDHA na nadciśnienie męża, było wysokie a leki nie pomagały, sięgało do około 150. Po tygodniu picia herbaty jego ciśnienie spadło do 125. Dziękujemy za import herbaty.
Zanim wypróbowałem produkty EVEREST AYURVEDA, nie było ziół, które by mi pomogły. Wasze herbaty są podstawowym elementem mojej domowej apteczki, jestem nimi zafascynowany. Po pracy odpoczywam sącząc herbatę UDANA.
Mój teść ma cukrzycę, przyjmuje insulinę. Otrzymał od nas herbatę MAHAPHALA. I chociaż nie jest zbytnio skłonny do alternatywnej medycyny, to jest zainteresowany tą mieszanką ziołową, ponieważ lekarz powiedział mu, że jego stan się poprawił... :-)
Chcę dołączyć do pozytywnych komentarzy na Wasze herbaty. Rok temu zachorowaliśmy z córką na zapalenie dróg moczowych. Wtedy przypomniałem sobie o Waszych herbatach ziołowych, więc kupiłem mieszankę na oczyszczanie dróg moczowych i bardzo szybko poczułem ulgę.
Chciałbym podzielić się swoim doświadczeniem z herbatą SLESAKA, to ta mieszanka na stawy. Pracowałem w Norwegii w górach, tam zacząłem odczuwać moje stawy. Wystarczyło, że piłem 2-3 szklanki przez 4 dni i ból całkowicie minął. Piję ten wspaniały napar od 7 lat. Dziękuję.
Dzięki herbacie MEDHIKA moja laktacja wzrosła o 50%. Do tego czasu nic nie pomagało.
Dzięki Waszej przeciwcukrzycowej herbacie MAHAPHALA i minimalnej modyfikacji diety obniżyłam poziom cukru we krwi z 18,6 na normalny. Wasze herbaty są niesamowite. Piję je nie tylko ja ale cała moja rodzina i moi klienci. Jestem masażystką i polecam Wasze herbaty innym. Od moich klientów otrzymuję najwyższe noty. Miłego dnia :-)
Jestem lekarką w Pradze w Czechach. Pracuję w szpitalu uniwersyteckim. Dzięki firmie Everest Ayurveda miałam okazję zobaczyć niemal cudowne efekty, jakie w niektórych przypadkach mogą dać Wasze mieszanki ziół.
Herbata na zawroty głowy - po 2 miesiącach objawy całkowicie zniknęły. Nie wiem jakim cudem to pomogło. Polecam
Próbowałem wielu rodzajów herbat z Everest Ayurveda. Jestem bardzo usatysfakcjonowany. Może też dlatego, że odwiedziłam Nepal już dwa razy i trochę zrozumiałem...