Wasze opinie
Herbata na zawroty głowy - po 2 miesiącach objawy całkowicie zniknęły. Nie wiem jakim cudem to pomogło. Polecam
Cześć, spróbowałem Waszej himalajskiej herbaty wątrobowej KALAMEGHA w Szwajcarii na kursie od tego czasu uwielbiam ją.
Dzięki herbacie MEDHIKA moja laktacja wzrosła o 50%. Do tego czasu nic nie pomagało.
Szanowni Państwo, kilka tygodni temu podróżując po Waszym pięknym kraju kupiłam trochę wyżej wymienionej herbaty i wygląda na to, że ma ona bardzo korzystny wpływ na poziom glukozy we krwi. Dziękuję Wam.
Dzień dobry. Mam bardzo dobre doświadczenia z herbatą JATAMANSI. Z powodu trudnych życiowych problemów zacząłem odczuwać bezsenność i niepokój, który później przerodził się w depresję. Na początku próbowałem herbaty ASHWAGANDHA na bezsenność, ale niestety byłem już na etapie, na którym drżały mi ręce, byłem spięty przez 24 godziny i miałem zmienny nastrój, więc ASHWAGANDHA tylko trochę pomogła. Poczułem prawdziwą ulgę dopiero po wypróbowaniu JATAMANSI. Ale szczególnie pomaga mi picie na przemian herbaty JATAMANSI i ASHWAGANDHA lub ASHWAGANDHA i RAJANI. Pozdrawiam.
Jestem bardzo zadowolona z herbaty. Mogłabym odstawić tabletki uspokajające nerwy, czuję się bardziej zadowolona i zrelaksowana. Herbatę będę nadal kupowała. Polecam wszystkim.
Jestem bardzo zadowolona z dżemików ziołowych. Mają dobre działanie a także wysoką zawartość minerałów i składników odżywczych, pomagają nawet przy stosowaniu w niewielkich ilościach. Mam też dobre doświadczenie z herbatami, które kupiłem dla moich znajomych.
Bardzo dziękujemy, że jesteście i że dajecie nam możliwość zrobienia czegoś dla naszego zdrowia.
Mam 50 lat i jestem w okresie okołomenopauzalnym. Zauważyłam zmiany menstruacyjne, którym towarzyszyły fizyczny, a czasem emocjonalny dyskomfort. Zaczęłam pić herbatę ASHOKA i czuję się lepiej, jestem bardziej zrównoważona. Miesiączka, choć nieregularna, teraz płynie bardziej naturalnie i ma mniej dodatkowych objawów. Doświadczam też mniej wahań nastroju. Jestem za to bardzo wdzięczna!
Cztery lata temu zaczęłam odczuwać ból w małych stawach, szczególnie w stawach rąk. Poszłam do ortopedii, gdzie lekarz powiedział mi, że to choroba zwyrodnieniowa stawów i że nic nie da się z tym zrobić. Poszłam do reumatologa, gdzie powiedzieli mi, że to nie reumatyzm. Zgłosiłam się do internisty z powodu podwyższonego poziomu żelaza, ale on również powiedział mi, że to nie to. Potem przez miesiąc stosowałam dietę dr. Barnarda, dowiedziałam się, które pokarmy pogarszają mój stan, ale nadal nie było poprawy. Kiedy z rozpaczy zapisałem się na specjalistyczne badanie, bo nie mogłam już nawet podać ręki bez odczuwania bólu. Otrzymałam od bliskiego przyjaciela polecenie, abym spróbowała ajurwedyjskiej terapii stawów. Nie jestem ezoteryczką, ale tonący chwyta się brzytwy. Po około trzech tygodniach sceptycznego stosowania byłam zaskoczona, gdy odkryłam, że chociaż nie nastąpiło cudowne wyzdrowienie, najgorszy ból zniknął. Tak, muszę rozgrzewać swoje sztywne stawy w nocy. Nie są już jak nowe, ale ból w poszczególnych stawach ustał, mogę ściskać dłonie innych osób, a nawet samodzielnie otwierać pokrywki. Na razie nie potrzebuję operacji, chcę tylko, żeby ASTHIPRASH nadal działał. Dziękuję bardzo!
100 g
100 g
200 g
100 ml